Ktoś mi dzisiaj powiedział coś, co wywołało w mojej głowie burzę, burzę mózgu, burzę emocji…….Wątpliwości zaczynają się delikatnie rozwiewać i powolutku wyłania się prawda, która robi się coraz wyraźniejsza. Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak głęboko tkwimy w przekonaniach, co ciekawsze w czyichś przekonaniach. Te inne często wydają się prawdziwsze niż moje własne. A niby dlaczego tak jest? Czy moje własne WIEM i intuicja nie są dość ważne i prawdziwe? Dlaczego ciągle szukamy potwierdzenia siebie? Szukamy Mistrza, który nam wskaże łatwiejszą, prostszą i szybszą drogę, nie wierząc, że rozwiązanie mamy w sobie, często na wyciągniecie ręki. Tylko szum informacji, niestety często marketingowych, zagłusza nas samych. Trzeba się czasami zatrzymać, aby posłuchać przede wszystkim siebie i osób, które nie są skażone tym chaosem namolnej informacji, która ciągle każe nam być lepszą, zdrowszą, ciekawszą i atrakcyjniejszą. A nie wystarczę po prostu taka, jaka jestem? prawdziwa?
Pozdrawiam dziś filozoficznie
Kasiu.. dla mnie jesteś THE BEST
buziaki urodzinowe !
Dziękuję Kochana
Dla Ciebie też przesyłamy wór buziaków z Chumiejowa 
PS. Afra przesyła “lizusa”
Nie wiem jakie prawa wszechświata rzadza umyslami ludzi, ale gdy akurat dzisiaj potrzebuje filozofa jako interlokutora zajrzałem na twojego bloga i oto jest wpis… Dobre i to w moim dzisiejszym “filozowaniu”. Dzięki, miło być świadomym, że w tym świcie jeszcze ktoś w powierzchowności życia wobec obcych i obcejszych
– zachował w sobie wartościową głębie. Przynajmniej wiem, że ja sam nie zwariowałem skoro dzisiaj czuje to co czuje… A może to przez diete…
sama się łapię często na takich rozmyślaniach, a potem podobnie jak Ty stukam się w głowę…czemu traktujemy siebie jako wartościowe istoty tylko kiedy nas tak potraktują inni???
ech
gratulujemy Misiowi kolejnego etapu